Wielki nieobecny Mistrzostw Europy w Warszawie.

Ma na swoim koncie dwukrotny tytuł mistrza olimpijskiego, ośmiokrotny mistrza świata oraz czterokrotny mistrza Europy. Ostatnią walkę przegrał w 2010 roku, podczas finału mistrzostw świata w Tokio. Okrzyknięty najlepszym judoką na planecie ma dopiero 28 lat, a jego główne wartości życiowe to prostota, rodzina, spontaniczność i przyjemność. Jego podobizna znajduje się na ciastkach, a swoją osobą wspiera Instytut Imagine – zajmujący się chorobami genetycznymi. O kim mowa?

Historia Mistrza

Teddy Riner urodził się 7 kwietnia 1989 roku w Gwadelupie (w Pointe-a-Pitre). Jak twierdzi, odwiedza rodzinne strony co najmniej raz w roku. Sportem zaraził go ojciec. To on zaprowadził syna na pierwsze zajęcia judo. Początkowo Teddy trenował również piłkę nożną, gdzie pomimo pozycji obrońcy, wygrywał tytuły „króla strzelców”.

Pierwszym jego klubem był Paris Judo, gdzie trenował pod okiem Serge Dyot. Podczas jednego  treningu trener ofiarował własny czarny pas swojemu młodemu zawodnikowi, który zapomniał swojego obi. “Nosiłem go później w czasie walki”-  wspomina Teddy. “Przyniósł mi szczęście. Uważałem, że mi pasuje bardziej niż jemu. Od tego czasu nigdy go nie oddałem. Noszę go na wszystkie moje zawody. To mój szczęśliwy pas”. Obecnie Riner jest posiadaczem 5 DAN. W przeciągu dotychczasowej kariery Francuz trenował w 4 klubach: ww Paris Judo, Judo Club Bolivar, Lagardère Paris Racing  i Levallois Sporting Club. Jego trenerami byli: Alain Perriot, Dominique Paolotzi, Serge Dyot. Obecnie trenuje pod okiem Christian’a Chaumont’a w klubie oraz Franck’a Chambily’ego w kadrze narodowej.

Łagodna droga do medalu olimpijskiego

Pierwsze sukcesy na tatami zdobywał w 2005 roku, kiedy został mistrzem Francji (w kategorii kadet i junior). Jako 17-latek zdobył tytuł mistrza Europy juniorów oraz juniorskiego mistrza świata. A rok później staje na najwyższym stopniu podium w mistrzach Europy seniorów w Belgradzie (jako junior!). Również w 2007 roku wygrał mistrzostwa świata w Rio i stał się najmłodszym mistrzem globu w historii. Podczas debiutu na  Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie zdobywa brąz, by 4 lata później zostać mistrzem olimpijskim. W Londynie, w pierwszej rundzie spotkał się z Januszem Wojnarowiczem, W 2014 roku, pomimo niepełnej rehabilitacji po operacji barku, wygrał kolejne mistrzostwa Europy (w Montpellier) oraz świata (w Czelabińsku). Tym samym ponownie zapisał się w historii światowego judo, wyrównując rekord siedmiu tytułów mistrzowskich. Do tego czasu takim wyczynem mogła się szczycić jedynie Japonka – Ryoko Tani. Dojście do finału wygrywając 4 walki zajęło mu całe…3’28”. Do worka medali dorzucił skromne ZŁOTO z Igrzysk Olimpijskich z Rio de Janeiro!

Zdjęcie ze strony www.ijf.org

„Nieważne, ile razy upadniesz…”

Od początku przygody z judo Teddy ma swoich idoli i wzory do naśladowania. Są to Japończyk Kosei Inoue (mistrz olimpijski z Sydney, trzykrotny mistrz świata) oraz Francuzi: Darcel Yandzi (mistrz Europy z 1993 roku) i David Douillet (dwukrotny mistrz olimpijski: z Atlanty i Sydney; czterokrotny mistrz globu), Jak niemal każdy zawodnik judo, Riner miał znaczące porażki na tatami. Pierwsza z nich miała miejsce podczas debiutu na IO w Pekinie. Jego rywalem był Uzbekistańczyk – Abdullo Tangriev, który ostatecznie został wicemistrzem olimpijskim. Drugą przegraną walką Rinera jest pojedynek z Daiki Kamikawa, podczas mistrzostw świata w 2010  roku w Tokio. Gdyby ta walka odbywała się dziś, Francuz wygrałby w podstawowym czasie pojedynku. Jego konkurent zdobył karę shido, która obecnie decyduje o końcowym wyniku. W 2010 roku, na japońskiej macie doszło do dogrywki zakończonej wynikiem 0:0, więc decydujący głos mieli sędziowie (3 arbitrów wskazywało wygranego chorągiewkami). Walkę wygrał gospodarz zawodów, który został wyróżniony przed 2 sędziów. Teddy Riner nie mógł pogodzić się z tym wynikiem. Rewanż nastąpił rok później w Paryżu, gdzie Francuz znacząco pokonał Japończyka w finale Grand Slamu. Walka zajęła niecałe 1,5 minuty. Od tamtej pory każdy jego pojedynek kończy się jego wygraną. Na koncie Rinera jest już blisko 100 zwycięstw z rzędu. Judoka wyznaje na macie ważną zasadę; „Nigdy nie lekceważ przeciwnika, nawet tego przeciętnego”.

Gigant (nie tylko na tatami)

Niekwestionowany mistrz judo obdarzony jest nietypowymi cechami genetycznymi. „W szkole byłem o głowę wyższy od innych” – stwierdza Riner, Przy wzroście 2, 03 m, waży ok. 132 kg. Między zawodami wskazówka wagi wędruje do 136 kg. Jednak rekord wagi pobił w roku 2011, kiedy ważył 160 kg.

Francuz potrafi w pełni wykorzystać swoją postawę, również poza matą. Od lipca 2012 roku jest oficjalnym ojcem chrzestnym Instytutu Imagine – ośrodka zajmującego się chorobami genetycznych. Jest to pierwszy europejski ośrodek badań, opieki i edukacji na temat tych rzadkich schorzeń. judoka prócz wsparcia finansowego, przekazuje blisko 850  pracownikom ducha walka, pokorę, szacunek i ofiarność – cechy wyniesione z dojo. Dzięki jego zaangażowaniu, świadomość społeczna dotycząca osób chorych na podłożu genetycznym znacznie wzrosła.

Akcja!

Rinera możemy zobaczyć również na dużym ekranie w filmie pt.: “W cieniu Teddy’ego Riner’a”. Jest to dokument poświęcony przygotowaniom Francuza do Igrzysk Olimpijskich w Rio.

Dzięki profesjonalizmowi, wybitnym wynikom oraz swojej reputacji, Teddy Riner pozyskał wielu renomowanych partnerów. Są to np. Adidas, Banque des Antilles Françaises (Bank Antyle Francuskie) czy Powerade. Dodatkowo wizerunek judoki widnieje na ciastkach firmy PITCH. Oprócz akcji charytatywnych i biznesowych Teddy działa również na innych polach. Francuz zaangażowany jest również w sprawy wszystkich zawodników judo – jest przewodniczącym Komisji Zawodniczej przy IJF.

Jego osobowość to marka sama w sobie. Riner zna potęgę social media i Internetu. Teddy posiada powyżej 900 000 lubiący na Facebook’u , niemal 530 000 obserwujących na Twitter’ze, oraz 225 000 followersów na Instagramie. Obserwować tam możemy nagrania sesji fotograficznej z niedźwiedziem czy zdjęcia z gwiazdami, nie tylko, sportu.

Ciąg dalszy nastąpi

Niestety, nie zobaczymy Francuza w Warszawie podczas Mistrzostw Europy (20-23.04.2017). Nie ma go wśród zgłoszonych reprezentantów Francji (możesz zobaczyć ich TU (klik). Póki co, możemy być świadkami tworzenia legendy judo, która na długo pozostanie niedoścignionym wzorem do naśladowania.