”I MUST WIN” – Ilias Iliadis w roli głównej

Mistrz olimpijski, trzykrotny mistrz świata, zdobywca 2 złotych medali mistrzostw Europy. Jeden z najwybitniejszych judoków w historii. Obecnie już na sportowej emeryturze. Grek pochodzenia gruzińskiego – Ilias Iliadis – piękna legenda światowego judo.

Z Gruzji do Grecji

Dżardzi Zwiadauri – bo takie imię nadano mu po porodzie – przyszedł na świat 10 listopada 1986 roku w Tbilisi (Gruzja). Dzięki temu, że w wieku 13 lat został adoptowany przez judokę z greckimi korzeniami – Nikosa Iliadisa – jego życie trafiło na „łagodną drogę”. Po upadku Związku Radzieckiego, rodzina Iliadisów opuszcza Gruzję i wraca do Grecji. Był rok 2000. Tam Nikos zostaje trenerem kadry seniorów, a na pierwsze sukcesy jego syna nie trzeba długo czekać. Przełomowy okazał się rok 2004, kiedy Grek w Bukareszcie został najmłodszym w historii mistrzem Europy. Pokonał tam w finale utytułowanego Niemca – Ole Bischof’a. Pojedynek obfitował w wiele punktowanych akcji. Przez moment Niemiec był zwycięzcą. Jednak piękna uchi – mata w wykonaniu Iliadisa, przekreśliła jego plany na złoto. Tym samym niepełnoletni Grek udowadnia, że młodsi zawodnicy mogą pokonywać tych dużo bardziej doświadczonych. Jednak tego, że zostanie najmłodszym mistrzem olimpijskim, nie obstawiało wiele osób. Jako gospodarz zmagań olimpijskich (w 2004 roku Igrzyska odbywały się w Atenach), Iliadis zaskoczył niemal wszystkich. Pokonując rywali: Morgana Endicotta-Daviesa z Australii (seoi-nage), Ariela Sgangi z Argentyny, w ćwierćfinale Yong Woo-Kwona z Korei, a w półfinale Dimitrija Nosowa z Rosji – 17-letni Grek trafił w finale na Ukraińca Romana Hontiuka (tego samego, który na 5 sekund przed końcem walki półfinałowej pozbawił finału Roberta Krawczyka). W drugiej minucie walki Ilias wykonał rzut seoi – otoshi, kończąc tym samym pojedynek. Nie mogę uwierzyć w to co się stałowszystko zawdzięczam trenerowi (red.: który jednocześnie jest jego ojcem) – tak judoka podsumował swój olimpijski start. Co ciekawe, złoto olimpijskie dla Gruzji wywalczył Zurab Zviadauri – kuzyn Iliadisa. Dodatkowo biologiczny ojciec Greka był widziany na trybunach podczas zawodów.

Złoty w Atenach, ostatni w Pekinie, brązowy w Londynie

Niestety, 4 lata później w Pekinie, nie udało się naszemu bohaterowi powtórzyć medalowego sukcesu. Mało tego – podczas olimpijskich zmagań odpadł w pierwszej walce. Co prawda „nie polosował” najlepiej. W pierwszej walce trafił bowiem na mistrza olimpijskiego z Sydney (2000 rok) – Holendra Marka Huizinga. Walka zakończyła się ipponem. Winę porażki można zrzucić na „klątwę chorążego” – Ilias niósł flagę Grecji podczas otwarcia zawodów w Ptasim Gnieździe (stadion olimpijski w Pekinie, na którym odbywała się ceremonia rozpoczynająca zawody). Podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie judoka walczył w kategorii do 90 kilogramów. Drogę do złota zamknął mu Rosjanin – Kirill Denisov. Jednak ostatecznie grecki wojownik stanął na najniższym stopniu podium. W walce o brązowy medal pokonał Brazylijczyka Tiaro Camilo. Byś może w zdobyciu medalu pomogło mu odwiedzenie przez zawodami Świętej Góry Athos oraz znajdującego się tam klasztoru Vatopedi. Co więcej – ofiarował swój medal dla Ikony Matki Bożej Pocieszycielki. Bohater narodowy Grecji stawał wielokrotnie również na podium mistrzostw świata. Tytuł mistrza świata zdobywał trzykrotnie w kategorii do 90 kilogramów: w 2010 (Tokio), w 2011 (Paryż) i w 2014 roku (Czelabińsk). Dwukrotnie podczas mistrzostw globu był drugi (2005 rok – Kair i 2006 rok – Rio de Janeiro), raz był trzeci (2013 rok – Rio de Janeiro). Iliadis ma na koncie 2 tytuły mistrza Europy (Bukareszt – 2004 rok i Istambuł – 2011 rok).

Ostatnia walka

Na drodze sportowej Greka były również potknięcia, po których przeważnie wracał silniejszy. Jednak rok 2016 przyniósł wielkie zmiany. Podczas kwietniowych mistrzostw Europy w Kazaniu, w 3 rundzie, stała się rzecz niebywała. Otóż młody (22 lata!) zawodnik z Rybnika – Piotr Kuczera – pokonał mistrza olimpijskiego – Iliadisa! Czułem się bardzo szczęśliwy, że udało mi się pokonać prawdziwą legendę światowego judo i to na ippon. W tym momencie poczułem, że skoro wygrałem z Iliadisem to mam potencjał do wygrywania ze światową czołówką . To było bardzo budujące. – wspomina Kuczera. I miał rację – w zawodach zajął ostatecznie 3 miejsce! Piotr to dobry zawodnik, przed nim ciekawa przyszłość. – w ten sposób Iladis mówił o młodym Polaku. Ostatnią walkę Grek stoczył na matach olimpijskich w Rio de Janeiro. Pojedynek z Chińczykiem Chengiem Xunzhao trwał 45 sekund. Ostatecznie Cheng zajął 3 miejsce. Po zawodach charyzmatyczny judoka przyznał, że: Wszystko w życiu ma swój czas. Jedno jest pewne – zostaję przy judo. Jednak zawodnikiem już nie będę. Dodał również, że nie wie co dokładnie będzie robił…A robi bardzo dużo. Między innymi uczestniczy w seminariach na całych świecie (w tym w Polsce!), pomaga zawodnikom mongolskim w przygotowaniach do mistrzostw świata.

Dwa najważniejsze medale

W trakcie kariery sportowej grecki wojownik zdobył wszystkie najważniejsze trofea na świecie. Jednak zawsze powtarzał, że najważniejszym osiągnięciem w jego życiu są jego dzieci: córka Maria i syn Iraklis. Jego piękna żona – Natalia Grigoriadis, towarzyszyła mu w trakcie najważniejszych startów, ale też wspierała w momentach krytycznych np. podczas kontuzji w 2008 roku. Sama również lubi sport – a w szczególności tenisa. On ma świetne poczucie humoru i jest bardzo pozytywną osobą. Rozśmiesza mnie i dzieci. – opisuje męża Natalia. To prawda, w jego oczach widać radość, dzięki której szybko zdobywa sympatię i zaufanie. Judoce zależy na wpojeniu swoim dzieciom najważniejszych wartości jakie niesie judo. Judo dało mi wszystko oraz nauczyło mnie szacunku. – podkreśla grecki samuraj.

Iliadisa znają wszyscy!

Nie martwmy się jednak o jego przyszłość. Grek sprawnie wykorzystuje swój wizerunek i popularność. Udziela się charytatywnie, przekazuje swoją wiedzę młodszym adeptom judo w trakcie szkoleń. Jako synonim nowoczesnego judo – 31 letni Ilias Iliadis – jest twarzą marki Adidas, prężnie prowadzi swój fanpage oraz Instagram (ma blisko 70 tysięcy „śledzących” go osób).  Jego charakterystyczną, przyciętą brew, która wygląda jak logo Adidas, zna cały świat judo. W sieci można znaleźć mnóstwo nagrań treningów siłowych, wydolnościowych czy szybkościowych w wykonaniu Greka. Wtóruje mu inny znany judoka – Ukrainiec Grigorij Zantaraya. Panowie często razem przygotowywali się do najważniejszych startów. Na Youtubie zobaczyć można także walki dwóch tytanów – Iliasa z ośmiokrotnym mistrzem świata – Tedym Rinerem, podczas których upada raz jeden, raz drugi. Obu zawodników często porównywano. Może niebawem zobaczymy inny pojedynek Ilias Iliadis vs….Paweł Nastula? Jeśli chodzi o polskich zawodników, mam wielki szacunek dla Pawła Nastuli. On jest legendą waszego judo – w ten sposób Iliadis mówił o mistrzu olimpijskim z Atlanty i dwukrotnym mistrzu świata. Dzięki UKJ Lemur, w styczniu 2017 roku mogliśmy podziwiać Greka na seminarium szkoleniowym w Warszawie.

 

Wyniki:

Igrzyska olimpijskie

Złoto Ateny 2004 (do 81 kg.)

Brąz Londyn 2012 (do 90 kg.)

Mistrzostwa świata

Złoto Tokio 2010 (do 90 kg.)

Złoto Paryż 2011 (do 90 kg.)

Złoto Czelabińsk 2014 (do 90 kg.)

Srebro Kair 2005 (do 90 kg.)

Srebro Rio de Janeiro 2007 (do 90 kg.)

Brąz Rio de Janeiro 2013 (do 90 kg.)

Mistrzostwa Europy

Złoto Bukareszt 2004 (do 81 kg.)

Złoto Stambuł 2011 (do 90 kg.)

Brąz Wiedeń 2010 (do 90 kg.)