Coś dla Rodzica

Hiszpania z dziećmi – za i przeciw

W tym roku przedłużyliśmy majówkę i całą rodziną odwiedziliśmy Hiszpanię. To był pierwszy lot moich córek, pierwsza zagraniczna wyprawa, pierwszy raz na plaży, w oceanarium…Ale po kolei. Jak oceniam wylot do Hiszpanii z dziećmi? Pierwsza niewiadoma – lot Bałam się jak dziewczynki przeżyją start i lądowanie samolotu. Obie są dosyć odważne, aczkolwiek mają swoje “strachy” (np. ostatnio Oliwka przestraszyła się muchy). Do tego cała wyprawa na lotnisko, odprawy, czekanie na samolot. Okazało się, że Modlin…

Ciekawe? Zapraszam!

Coś dla każdego

Łukasz Kiełbasiński – japoński Polak w kraju kwitnącej wiśni

Łukasza Kiełbasińskiego poznałam w Warszawie, gdzie studiowałam na Akademii Wychowania Fizycznego. To bardzo barwna postać polskiego judo. Medalista Mistrzostw Świata juniorów oraz Mistrzostw Europy niemal w każdej kategorii wiekowej. Talent! Niespodziewanie przerwał karierę sportową. Obecnie studiuje w Japonii i…wraca do judo. Judomama: Kiedy rozpocząłeś trenować judo i dlaczego akurat judo? Łukasz: Treningi Judo rozpocząłem w wieku 6lat. Mój kolega z przedszkola przyniósł medal na zajęcia i postanowiłem, że też chciałbym takie zdobywać. Po zajęciach wraz z kolega…

Ciekawe? Zapraszam!

Coś dla Rodzica

Nasze wakacje z dziećmi. Dolina Kościeliska i Smreczyński Staw.

Wyprawy w góry, z dwójką (bardzo małoletnich) dzieci, to nie lada wyczyn. Dlatego nasze góry zamieniliśmy na doliny. A dokładniej Dolinę Kościeliską. Kto był, ten wie, jaka jest jej piękna natura. “Czarny staw” Do tej wycieczki przygotowywałam się od dawna. Będzie mnóstwo ludzi, Zośka będzie chciała iść (zamiast siedzieć grzecznie w wózku), mam złe buty, będzie gorąco…Negatywne myśli kłębiły się wokół mnie. Jednak wspomnienia sprzed 10 lat, kiedy jako zawodniczka AZS…

Ciekawe? Zapraszam!

Coś dla każdego

Wokół Wigier na czterech

Run Forest, run, a raczej: idź, Gośka, idź! W miniony weekend przeszłam 55 kilometrów. Dla niektórych to pestka, dla innych kosmos. A dla mnie? Tak – trenowałam 12 lat wyczynowo judo. Tak – zdobywałam Mistrzostwa Polski. Tak – kocham sport. ALE! Rodzenie dzieci rok po roku dało mi w kość. Nie będę tu zwalać na moje córki, na brak czasu, na ból w krzyżu. W ciąży pozwalałam sobie na wiele dobroci – w końcu BYŁAM W STANIE BŁOGOSŁAWIONYM. Przytyłam. Niestety, nie jestem…

Ciekawe? Zapraszam!