Coś dla Rodzica

Emocje – kiedy to złość, a kiedy smutek?

“Jakie niegrzeczne dziecko!” mówimy oceniając szybko i bez zastanowienia krzyczącego i płaczącego malucha. Kiedy dochodzą do tego rękoczyny (ze strony dziecka), jesteśmy zaskoczeni i nie wiemy co robić. Na szczęście są ludzie mądrzejsi od nas, którzy uczą jak “czytać” emocje dzieci.

Nie ma co generalizować – każde dziecko jest inne. U każdego rozwój mózgu zachodzi w innym tempie. Dlatego porównywanie równolatków często bywa bezsensowne. Za emocje odpowiada układ limbiczny. Jest odpowiedzialny również za strach, zadowolenie, przyjemność, euforię czy uniesienie. To często nim kierujemy się kiedy jesteśmy przestraszeni, źli, zdenerwowani. “Zdrowy rozsądek” umiejscowiony jest w korze mózgowej, która rozwija się niemal do pełnoletności. Płat czołowy, który odpowiedzialny jest między innymi za ocenę sytuacji, kształtuje się nawet do 20 roku życia. Dlatego wymaganie od 4 latka stoickiego spokoju czy znajomości ułamków to bzdury!

3,2,1…wybuch

Każdy rodzic przez to przechodził – atak furii (nawet malutkiej), przejście huraganu, uderzenie w twarz. Dziecko samo nie wie co robi kiedy jest wściekłe. I tu musimy odróżnić dwie sprawy. Jedno to emocjonalne okazywanie uczuć, drugie to perfidne wymuszanie swoim zachowaniem. Np.: jesteś w sklepie, nie zgadzasz się na kupno batonika, zaczyna się odliczanie do wielkiego wybuchu, wrzask. Co wtedy robić? Wszyscy na nas patrzą i myślą jak beznadziejną matką jestem. Całą sytuację możemy “ustawić” już przed wejściem do sklepu. Krótkie przypomnienie zasad typu “dziś nie kupujemy batoników”, “w sklepie nie krzyczymy”, “pokaż innym jak mi pomagasz wrzucać zakupy do koszyka”, powinno załatwić sprawę. Jeżeli to nie pomaga głośno zapytaj “Czy to dziecko?!” (żart) lub wyjdź z nim ze sklepu. Tak – czasami wycofanie się jest najlepszym rozwiązaniem. Według mnie jest to typowy przykład manipulowania zachowaniem w celu wydębienia od rodzica tego, na co się akurat ochotę. Jednak w tym tekście chcę poruszyć temat emocji, a nie zaplanowanego działania.

Jakie to uczucie?

Kiedy widzisz, że twój maluch jest bardzo podburzony, cały w emocjach, przeczekaj ten moment. Potem przytul go i zapewnij uczucie bezpieczeństwa. Po chwili zapytaj co się stało i co czuło, a następnie nazwij tą emocję. Pamiętaj, że emocja nazwana to emocja przyswojona. Nie rób tego zbyt szybko, bo tłumaczenie kiedy dziecko mocno przeżywa emocje, nie dotrze do niego. Towarzysz dziecku w codziennych rozterkach. Najgorsze co możesz zrobić to chronić go przed trudnościami i emocjami. Niektórzy rodzice są w tym specjalistami: bo się pobrudzi, bo się spoci, bo będzie płakał itp itd. Nie wiedzą jednak jak to ważne i cenne doświadczenie, które może wpłynąć na całe życie dziecka. Radzenie sobie ze złością czy frustracją to wielka nauka, którą dziecko powinno przechodzić już w przedszkolu.

Lustereczko powiedz przecie

Jak nazwać uczucia, których sami nie jesteśmy pewni? W złości krzyczymy, przeklinamy (ups!), rzucamy (….wpisz dowolnie czym), a tu musimy tłumaczyć dziecku co czuje i być przy tym oazą spokoju. Tak to trudne, ale pamiętaj – dziecko jest Twoim odbiciem i to Ciebie będzie naśladowało podczas ataku furii. Mów wtedy “wygląda na to, że…”, “wydaje mi się, że…”, spróbuj pomóc mu nazwać te uczucia. Przy tym Twoje opanowanie pomoże dziecku w odzyskaniu równowagi. Możesz podsuwać wskazówki, nakierowywać, ale nie blokuj i nie zakazuj emocji!

KON-SEK-WENC-JA

To słowo klucz. Dzieci w złości posuwają się do różnych, nieprzemyślanych zachować. Rzucają zabawkami, uderzają, turlają się po ziemi. Gdy zachowanie malucha jest agresywne, Ty też musisz reagować. Złap rękę malucha, którą chce uderzyć. Wyjmij zabawkę z ręki, którą chce rzucić. Pewnych rzeczy nie wolno robić i konsekwentnie należy o tym przypominać. W takiej sytuacji ciekawym rozwiązaniem jest Pudełko spokoju. Przyozdobione pudełko, w którym można znaleźć różnego rodzaju gniotki, folię bąbelkową, bańki mydlane, kredki i kartki. Do tego możemy tam wrzucić wskaźnik emocji (karty z namalowanymi emocjami). Dziecko skupi się na nim, zamiast na dewastowaniu pokoju. Możecie do niego zaglądać o każdej porze dnia, nie tylko w chwilach emocji.

Edukacja emocjonalna

Na polskim rynku jest mnóstwo ciekawych książek o emocjach. Oto kilka z nich:

  • Zmartwienie Róży. Tom Percival. Wydawnictwo Sowa 2018
  • Jestem wściekły. Jak pokonać złość. Dagmar Geisler. Wydawnictwo Jedność 2016
  • Od złości do radości. Jak rozpoznawać i okazywać uczucia. Holde Kreul. Wydawnictwo Jedność. 2018
  • Kolorowy potwór. Anna Llenas. MAMANIA 2018

Do tego jest kilka gier np. “Emocje” – Kukuryku czy “Pytaki” – Dobreto.

Chcesz poznać więcej sposobów radzenia sobie z emocjami dziecka?

Posłuchaj mojego podcastu, w którym znajdziesz parę podpowiedzi.

Informacje zawarte w tekście pochodzą ze szkolenia, które opracowała i prowadziła pani Magdalena Sowirka-Gospodaryk. Dziękuję!

Tagged ,

Dodaj komentarz