Coś dla Rodzica

3,2,1…Start – ćwiczymy z maluchem!

Macierzyństwo to piękny okres w życiu każdego rodzica. Wiem, jak daje w kość, bo mam 2 córeczki i mnóstwo ambicji oraz planów zawodowych. Przedstawiam Wam parę ćwiczeń, które możecie wykonać w domu, w wolnej chwili, dobrze się przy tym bawiąc. Zalet takich ćwiczeń z dzieckiem w domu jest mnóstwo! Oto parę z nich: wracasz do sylwetki sprzed ciąży; spalasz kalorie, dobrze się przy tym bawiąc; ćwicząc wzmacniasz więź z maluchem; nie musisz specjalnie się szykować, kupować…

Ciekawe? Zapraszam!

Coś dla Rodzica

Metoda Montessori w domu – przesypywanie

Kolejny przykład zabawy, którą wykorzystałam podczas niepogody. O dziwo, zarówno Zosia (2 latka i 4 miesiące) jak i Oliwka (1 roczek i 3 miesiące), wciągnęły się w tą zabawę. Opis poniżej. Kolejną atrakcją za grosze, którą możesz zrobić w domu jest przesypywanie – przekładanie z jednego pojemnika do drugiego. Pojemnikiem może być miseczka, albo jak u mnie, opakowanie po zupie (niezły recykling). Dodatkowo potrzebne będzie tacka – im mniejsze dziecko, tym więcej na podłodze. My swoją kupiliśmy…

Ciekawe? Zapraszam!

Coś dla Rodzica

Nieodłączna towarzyszka naszego życia – muzyka!

Często słyszę, że ktoś zanim zaczął mówić – śpiewał. Nie wierzyłam dopóki sama się nie przekonałam, że tak faktycznie jest! Od zawsze lubiłam muzykę, rytmikę i taniec. Dzięki mamie, która zaprowadziła mnie na zajęcia baletu, nauczyłam się czucia rytmu i zapamiętywania choreografii. To, że potem wylądowałam na macie, która z muzyką ma mało wspólnego, to inna sprawa, którą opisałam tu KLIK. Wracając do Niej (czyt.: muzyki) poznałam niemal wszystkie jej gatunki. Podstawówka to niezapomniane Spice Girls i Britney…

Ciekawe? Zapraszam!

Coś dla Rodzica

Powrót do formy po porodzie

W czym sport pomógł mi w tracie ciąży? Czy to, że pół życia trenowałam, pomogło mi szybciej w dojściu do siebie po porodach? Sport wyczynowy ma swoje plusy i minusy – dla przyszłych matek to definitywny plus! Nie ukrywam, że w trakcie ciąży na dużo sobie pozwalałam. Tłumaczyłam to tym, że przecież ciężarną będę dwa, góra trzy razy w życiu. Gdy okazało się, że na świecie pojawi się Zosia (pierwsza córeczka), dużo leżałam, jadłam, oglądałam zaległe seriale…To musiało wpłynąć…

Ciekawe? Zapraszam!

Coś dla Rodzica

Metoda Montessori w domu – butelka z gumkami

Twój maluch nie cierpi nudy? A wam brakuje już pomysłów na kolejne zabawy? Korzystaj z moich propozycji zajęcia dla dziecka, które w dodatku wpływają pozytywnie na jego rozwój. Metodę Montessori opisałam TU (klik), korzystamy z niej niemal codziennie. Pomaga usamodzielnić się dziecku, a dzięki temu widać duże postępy w jego rozwoju. Moja Zosia (2 latka) uwielbia robić wszystko sama (Samosia). Za to roczna Oliwka chętnie jej w tym przeszkadza. Czekam na czas kiedy zaczną współpracować, ale na to jeszcze…

Ciekawe? Zapraszam!