<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	
xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#"
>

<channel>
	<title>czas wolny &#8211; JudoMama i mój świat</title>
	<atom:link href="https://judomama.pl/tag/czas-wolny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://judomama.pl</link>
	<description>Rozgość się w moim dojo!</description>
	<lastBuildDate>Sat, 18 Nov 2017 20:52:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.3.22</generator>

<image>
	<url>https://judomama.pl/wp-content/uploads/2017/04/Judomama-Ikona-150x150.png</url>
	<title>czas wolny &#8211; JudoMama i mój świat</title>
	<link>https://judomama.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">125758019</site>	<item>
		<title>Wokół Wigier na&#160;czterech</title>
		<link>https://judomama.pl/wokolwigiernaczterech/</link>
				<comments>https://judomama.pl/wokolwigiernaczterech/#disqus_thread</comments>
				<pubDate>Thu, 29 Jun 2017 22:54:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[judomama]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Coś dla każdego]]></category>
		<category><![CDATA[czas wolny]]></category>
		<category><![CDATA[nordic walking]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://judomama.pl/?p=11629</guid>
				<description><![CDATA[<p>Run Forest, run, a&#160;raczej: idź, Gośka, idź! W&#160;miniony weekend przeszłam 55&#160;kilometrów. Dla niektórych to&#160;pestka, dla innych kosmos. A&#160;dla mnie? Tak&#160;&#8211; trenowałam 12&#160;lat wyczynowo judo. Tak&#160;&#8211; zdobywałam Mistrzostwa Polski. Tak&#160;&#8211; kocham sport. ALE! Rodzenie dzieci rok po&#160;roku dało mi w&#160;kość. Nie&#160;będę tu zwalać na&#160;moje&#160;córki, na&#160;brak czasu, na&#160;ból w&#160;krzyżu. W&#160;ciąży pozwalałam sobie&#8230;</p>
<p><a href="https://judomama.pl/wokolwigiernaczterech/" class="btn-continue">Ciekawe? Zapraszam!<span class="arrow-continue">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://judomama.pl/wokolwigiernaczterech/">Wokół Wigier na&nbsp;czterech</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://judomama.pl">JudoMama i mój świat</a>.</p>
]]></description>
								<content:encoded><![CDATA[<h3>Run Forest, run, a&nbsp;raczej: idź, Gośka, idź! W&nbsp;miniony weekend przeszłam 55&nbsp;kilometrów. Dla niektórych to&nbsp;pestka, dla innych kosmos. A&nbsp;dla mnie?</h3>
<p>Tak&nbsp;&#8211; trenowałam 12&nbsp;lat wyczynowo judo. Tak&nbsp;&#8211; zdobywałam Mistrzostwa Polski. Tak&nbsp;&#8211; kocham sport. ALE! Rodzenie dzieci rok po&nbsp;roku dało mi w&nbsp;kość. Nie&nbsp;będę tu zwalać na&nbsp;moje&nbsp;córki, na&nbsp;brak czasu, na&nbsp;ból w&nbsp;krzyżu. W&nbsp;ciąży pozwalałam sobie na&nbsp;wiele dobroci &#8211; w&nbsp;końcu BYŁAM W&nbsp;STANIE BŁOGOSŁAWIONYM. Przytyłam. Niestety, nie&nbsp;jestem z&nbsp;tych kobiet, które w&nbsp;miesiąc po&nbsp;porodzie są chudsze niż przez&nbsp;zajściem w&nbsp;ciąże. Jednak nie&nbsp;o&nbsp;moich&nbsp;nadprogramowych kilogramach tu mowa. Mowa o&nbsp;Małej Adrenalinie, która&nbsp;niedawno uderzyła mi w&nbsp;żyły.</p>
<h4>Mała Adrenalina</h4>
<p>Według mnie kobiety dzielą się na&nbsp;te co chcą nawiązywać nowe relacje, poznawać ludzi i&nbsp;działać oraz&nbsp;na&nbsp;te które to&nbsp;robią. Te pierwsze zawsze mają wymówkę. To&nbsp;brak czasu, to&nbsp;brak okazji, to&nbsp;brak braku. Ja zawsze należałam do&nbsp;tych drugich. Lubię ludzi i&nbsp;(chyba) ludzie lubią mnie. Fakt, że&nbsp;nie&nbsp;miałam zbyt wielu okazji wyjścia z&nbsp;domu. Dwie córeczki zajmują jakieś 90% wolnego czasu. Jednak udało się i&nbsp;z&nbsp;wielkim wyprzedzeniem zaplanowałam wypad nad&nbsp;Wigry. Organizatorem wyprawy nordic walking była grupa Mała Adrenalina. Otóż jest to&nbsp;zbiorowisko pozytywnie zakręconych kobiet z&nbsp;Ełku. Wspólnym mianownikiem u&nbsp;każdej z&nbsp;nich jest sport (joga, kijki, pilates itp). Główną &#8220;kierowniczką&#8221; jest Iwona &#8211; joginka, superaktywna kobieta, która&nbsp;zaraża swoją osobowością. Poznałam ją kilka lat temu podczas warsztatów z&nbsp;jogi. To&nbsp;chodząca kwintesencja zdrowego podejścia do&nbsp;życia i&nbsp;harmonii. Dlatego, kiedy dowiedziałam się o&nbsp;wyprawie na&nbsp;Suwalszczyznę, nie&nbsp;wahałam się.</p>
<h4>Jak się do&nbsp;tego zabrać?</h4>
<p>Pakowanie rozpoczęłam po&nbsp;24:00&nbsp;w&nbsp;dniu wyjazdu. Wcześniej nie&nbsp;było na&nbsp;to&nbsp;czasu. Po&nbsp;spakowaniu się w&nbsp;mały plecak byłam z&nbsp; siebie dumna. Niestety okazało się, że&nbsp;zamek nie&nbsp;dał rady &#8211; rozjechał się. Musiałam wziąć większy plecak i&nbsp;bezmyślnie załadowałam do&nbsp;niego więcej ciuchów. Większości nawet nie&nbsp;ubrałam, a&nbsp;te kilogramy czułam na&nbsp;plecach co najmniej potrójnie. Okazało się, że&nbsp;mój&nbsp;dobytek jest największy ze&nbsp;wszystkich obecnych&#8230;Frycowe zapłacone! Dalej było już tylko&nbsp;lepiej. Szybkie przeszkolenie z&nbsp;trzymania kija, pracy rąk. Przy okazji zwiedzenie Klasztoru Kamedułów nad&nbsp;Wigrami i&nbsp;w&nbsp;drogę. W&nbsp;planie ok 29&nbsp;kilometrów &#8211; pikuś. Już na&nbsp;początku zaskoczyło mnie tempo dziewczyn, ale&nbsp;szybko się dopasowałam. A&nbsp;grupa była naprawdę zróżnicowana. Nie&nbsp;tylko&nbsp;ja byłam początkująca. Były też weteranki nordic walking. Szybko zaczęłam przełamywać pierwsze lody z&nbsp;uczestniczkami. A&nbsp;były to&nbsp;księgowe, nauczycielki, menadżerki w&nbsp;banku &#8211; misz masz jak się patrzy. Po&nbsp;7&nbsp;kilometrach marszu okazało się, że&#8230;zabłądziłyśmy! Oznakowania gry terenowej wprowadziły nas w&nbsp;błąd. Ale&nbsp;&#8211; widziałam po&nbsp;drodze piękne pole fioletowych kwiatków &#8211; warto było zabłądzić :). Dzięki temu również poznałam dokładną trasę Green Velo- na&nbsp;pewno kiedyś z&nbsp;niej skorzystamy! Mijałyśmy po&nbsp;drodze zagrody z&nbsp;owcami i&nbsp;kozami (dalej nie&nbsp;wiem jak robi koza ;)), pola kwiatów, POLA poziomek i&nbsp;zbóż, piękne, agroturystyczne domki i&nbsp;(co najpiękniejsze) lasy Wigierskiego Parku Krajobrazowego. Zakochałam się w&nbsp;tym miejscu i&nbsp;na&nbsp;pewno wrócę tam na&nbsp;rowerowy wypad z&nbsp;rodzinką.</p>
<h4>Daleko jeszcze?</h4>
<p>Po&nbsp;20&nbsp;kilometrze moje&nbsp;plecy przypomniały mi, że&nbsp;nie&nbsp;lubią zbyt dużych obciążeń. Noga, którą miałam niedawno skręconą, też powoli wołała &#8220;ej, ej, czy&nbsp;to&nbsp;nie&nbsp;za&nbsp;dużo&#8221;. Wszystkie znaki na&nbsp;niebie i&nbsp;ziemi sugerowały łapanie stopa. &#8220;ALE NIE&#8221; &#8211; pomyślałam. Jesteśmy tu grupą, jest piękna pogoda (a&nbsp;miało padać!), są cudne widoki, a&nbsp;jak dojdę o&nbsp;własnych siłach &#8211; będę zwycięzcą! Przeklinałam, śmiałam się z&nbsp;nadrobionych 7&nbsp;kilometrów i&nbsp;z&nbsp;tego, że&nbsp;to&nbsp;najlepsi zamykają peleton, aby reszta mogła czuć się bezpiecznie. A&nbsp;kiedy dotarłyśmy do&nbsp;naszej kwatery &#8211; padłam na&nbsp;łóżko z&nbsp;myślą, że&nbsp;od&nbsp;razu zasnę. 36&nbsp;kilometrów &#8211; tyle pokonałyśmy pierwszego dnia. Bolało mnie wszystko &#8211; paluchy, piszczele, łydki, kolana, krzyż, ramiona. W&nbsp;pewnym momencie nie&nbsp;mogłam się ruszyć. Jakby to&nbsp;wyglądało &#8211; najmłodsza uczestniczka marszu, Judomama, nie&nbsp;da rady wstać? Miało mnie ominąć ognisko, moczenie nóg w&nbsp;jeziorze i&nbsp;poznanie lepiej dziewczyn? O&nbsp;w&nbsp;życiu! Wieczorem było jak za&nbsp;dawnych czasów &#8211; ognisko, kiełbaski, pogaduchy, śmiech i&nbsp;piwo. Wszystkie dziewczyny wyluzowane, otwarte, uśmiechnięte. To&nbsp;lubię! I&nbsp;o&nbsp;czym gadałyśmy? Chyba o&nbsp;tym czego nam najbardziej brakowało &#8211; o&nbsp;naszych dzieciach!</p>
<h4>Tylko&nbsp;20&nbsp;kilometrów?</h4>
<p>Drugi dzień rozpoczęłyśmy od&nbsp;wspólnego śniadania. Ok 10:00&nbsp;wyruszyłyśmy w&nbsp;drogę. O&nbsp;dziwo, nic mnie nie&nbsp;bolało. Znikał kilometr za&nbsp;kilometrem. Sama nie&nbsp;wiem, kiedy minęło ich 20. A&nbsp;mijałyśmy piękną Czarną Hańczę, kładki nad&nbsp;bagnami, zagrody z&nbsp;końmi oraz&nbsp;mnóstwo uśmiechniętych rowerzystów. Przypomniałam sobie jak smakują kanapki z&nbsp;pasztetem, jedzone siedząc na&nbsp;trawie popijając herbatą z&nbsp;termosu. Kiedy w&nbsp;oddali zobaczyłyśmy Klasztor Kamedółow, zrobiło się dziwnie. To&nbsp;już koniec? Ale&nbsp;jak to? Koniec bólu w&nbsp;stopach, strzelania w&nbsp;krzyżu, szukania zielonych znaków trasy na&nbsp;drzewach? Powrót do&nbsp;rzeczywistości &#8211; mojej, kochanej, ulubionej codzienności.</p>
<h4>Wyrwij się!</h4>
<p>Nie&nbsp;pierwszy raz piszę o&nbsp;tym, aby w&nbsp;tym biegu, zapracowaniu, matczynej miłości &#8211; znaleźć czas dla siebie. W&nbsp;trakcie marszu miałam mnóstwo czasu na&nbsp;przemyślenia, oderwanie czy&nbsp;też zwykłe milczenie i&nbsp;ciszę. To&nbsp;bardzo ważne, aby kobieta (matka, żona, narzeczona) mogła czasami pobyć sama z&nbsp;sobą. Pomimo obecności 12&nbsp;fajnych babeczek, nie&nbsp;czułam się skrępowana czy&nbsp;osaczona. Czułam jakbyśmy się znały wiele lat. Dziękuję im za&nbsp;to, za&nbsp;otwartość, za&nbsp;szczerość, za&nbsp;akceptację. Lepszego prezentu na&nbsp;31&nbsp;urodziny nie&nbsp;mogłam sobie zaserwować! Przede wszystkim chcę podziękować jednej supermamie &#8211; Kasi. Dzięki niej tam byłam, motywowała mnie do&nbsp;&#8220;walki&#8221;, pomogła w&nbsp;kryzysie &#8211; jak zwykle. Znajdziesz ją <a href="https://tuzprzyuchu.pl/">TU klik</a>. Dzięki!</p>
<p>&#8211;</p>
<div style="width: 640px;" class="wp-video"><!--[if lt IE 9]><script>document.createElement('video');</script><![endif]-->
<video class="wp-video-shortcode" id="video-11629-1" width="640" height="1052" preload="metadata" controls="controls"><source type="video/mp4" src="https://judomama.pl/wp-content/uploads/2017/06/VID_24431111_190459_190.mp4?_=1" /><a href="https://judomama.pl/wp-content/uploads/2017/06/VID_24431111_190459_190.mp4">https://judomama.pl/wp-content/uploads/2017/06/VID_24431111_190459_190.mp4</a></video></div>
<h6>Projekt finansowany był z&nbsp;Urzędu Miasta Ełk, regranting Adelfi, patronat FundacjaKocham Jaśka.</h6>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://judomama.pl/wokolwigiernaczterech/">Wokół Wigier na&nbsp;czterech</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://judomama.pl">JudoMama i mój świat</a>.</p>
]]></content:encoded>
							<wfw:commentRss>https://judomama.pl/wokolwigiernaczterech/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
				<enclosure url="https://judomama.pl/wp-content/uploads/2017/06/VID_24431111_190459_190.mp4" length="1159402" type="video/mp4" />
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11629</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
